Studenckie obiekty kultu

2011-08-18

W Zaliczonej Kuchni wzięła udział również Basia, autorka bloga Trufle i inne nieszczęścia. Powiększa grono fanów muffinów i tart. Basia jest absolwentką iberystyki i marketingu.

Studenckie obiekty kultu

"Ciekawe, jak podczas studiów zmieniają się kryteria w doborze obiektów pożądania. Już nie potrzebujesz do szczęścia dodatkowej szafy na bluzki, wzruszasz się na sam widok długiego drucianego pręta za firanką, bo stanowi on miłą odmianę od dwóch szuflad, które mieściły cały Twój dobytek w poprzednim wynajmowanym pokoju.

Przeżyłam to samo w przypadku jedzenia, przy czym w tej kategorii wyjechałam z Kielc mając naprawdę wysokie standardy. Śniadania przy prawdziwym stole czy dwudaniowe obiady - nawet nie próbowałabym odtworzyć tego świata w mieszkaniu, które miało właśnie owy pręt zamiast szafy i kuchnię metr na metr. Ale tutaj do gry wchodzi stara dobra strategia przetrwania - trzeba po prostu te standardy zmienić. To jest główny powód, dla którego chlebki pita (pakowane po cztery, jeden gratis) były bohaterami moich uczt z okazji zaliczonych egzaminów. Wrzucałam chlebki do tostera, potem smarowałam w środku serkiem ziołowym i keczupem, dorzucałam szynkę i już. Studentowi nie potrzeba wiele do szczęścia po prostu.

Kiedy dwa lata później wylądowałam w akademickiej kuchni na Erazmusie, dawkę luksusu zapewniałam sobie płatkami owsianymi z suszonymi morelami. Może i nikogo z nas nie było stać na swoje ulubione potrawy, ale pamiętam, jak Elise kupowała sobie regularnie Marmite (jak w ogóle można to jeść..), a Aude zrobiła imprezę na cześć Prawdziwego Syropu Klonowego, który jej mama przesłała w paczce z Kanady. Zastanawiałam się wtedy, po co przywozić drewno do lasu, skoro w Tesco była cała półka z syropem, ale ewidentnie dla Aude jej narodowy produkt miał takie znaczenie, jak dla mnie Ptasie Mleczko znalezione pewnego dnia na półce z 'Kuchnią Świata'. Skarb i już.

Studia to ostatni i najlepszy moment, żeby docenić najprostsze uroki jedzenia. Jako dzieci wybrzydzamy, bo nam wolno. Kiedy zaczynamy pracować wybrzydzamy dla lansu albo, jeśli mamy szczęście, wybrzydzamy świadomie, bo po drodze udało nam się zorientować, że jednak chleb tostowy nie jest królem pieczywa. A na studiach kto wybrzydza, ten nie je. I dlatego jest tak pięknie - już chlebek pita i ptasie mleczko mogą sprawić, że świat jest lepszym miejscem.”

Basia G.

Zaliczona Kuchnia ® 2011

 

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się najpierw zalogować.

zobacz wszystkiezobacz wszystkie artykuły

zaliczona kuchnia

Przepisy na email, zamów przepisy na cały tydzień


student-gotuje.pl na Facebooku
kosmetyka, uroda, zdrowie Katalog G�sik
»kategorie: